Tachihara

tachihara

Mój ulubiony aparat to kamera wielkoformatowa na film w arkuszach formatu 4×5 cali. Niestety, tego typu sprzęt jest dosyć drogi, dlatego musiałem poszukać najtańszego rozwiązania. Zastanawiałem się nad starym Graflexem, ale miał on szereg wad. W końcu zdecydowałem się na Tachiharę. Jest to kamera formatu 4×5 cali, wykonana ręcznie z drewna wiśniowego. Drewno to pochodzi z drzew w wieku od 300 do 500 lat, rosnących w prowincji Hidaka na wyspie Hokkaido (północ Japonii). Po wycięciu drewno jest suszone przez okres 3 – 4 lat. Następnie z tak przygotowanego drewna wykonywane są tradycyjnymi, ręcznymi metodami wszystkie drewniane elementy kamery. Elementy pracujące mechanicznie wyposażone są w metalowe okucia. Tachihara daje do dyspozycji pokłony i obroty standardu przedniego i tylnego oraz przesunięcia w pionie standardu przedniego. Wykorzystując kombinację obrotów przodu i tyłu można uzyskać efekt przesunięcia w poziomie. Tachihara ma niewymienny, zamontowany na stałe miech wykonany z wysokiej jakości materiałów. Zakres wyciągu miecha zawiera się w granicach od 65mm do 330mm. W podstawę kamery wmontowane są dwa gniazda do przykręcenia statywu. Jedno jest bliżej tyłu kamery – sprawdza się przy zastosowaniu obiektywów szerokokątnych, gdy przedni standard jest dosunięty blisko tylnego. Drugie gniazdo przesunięte jest bardziej do przodu i ono z kolei świetnie sprawdza się w przypadku obiektywów standardowych i dłuższych. Fabryczna matówka należy do średniej klasy. Ani szczególnie dobra, ani szczególnie zła. Na pewno można znaleźć wiele lepszych, ale i ta nie powoduje problemów przy ustawianiu ostrości czy komponowaniu obrazu.

Tachihara bardzo ładnie składa się do postaci zwartej paczuszki. Po złożeniu ma wymiary 21cm x 20cm x 9cm. Dzięki drewnianej konstrukcji jest też stosunkowo lekka – raptem 1770g. Obiektywy montuje się w standardowych płytkach o wymiarach 96mm x 98mm – płytki takie są łatwo dostępne, ponieważ pasują do wielu różnych aparatów wielkoformatowych.

Co ciekawe, Tachihara występuje też w innych formatach: 6cm x 9cm ,oraz 8cali x 10 cali, przy czym ta największa wersja dodatkowo występuje w dwóch odmianach: z wyciągiem miecha do 550mm (tzw. podwójny wyciąg miecha) oraz do 840mm (tzw. potrójny wyciąg miecha).

Oczywiście jak to z aparatami wielkoformatowymi, sam aparat to za mało. Potrzebny jest jeszcze obiektyw, zamocowany w płytce obiektywowej oraz uchwyty na arkusze filmu. Do tego dochodzi narzutka, która umożliwia osłonięcie matówki od światła zewnętrznego w celu skadrowania obrazu i ustawienia ostrości oraz lupa, znacząco pomagająca przy ustawianiu ostrości na matówce. Do prawidłowego dobrania czasu naświetlania niezbedny bedzie światłomierz (celowo piszę o czasie naświetlania, a nie o parze czas-przysłona, ponieważ przysłona zasadniczo służy do operowania głębią ostrości).

Jeżeli już mówimy o uchwytach na arkusze filmu – mamy do dyspozycji dwa rozwiązania. Jedno to tradycyjne uchwyty, gdzie w każdy uchwyt ładujemy dwa arkusze (jeden z jednej strony uchwytu, drugi z drugiej). Jest to rozwiązanie najprostsze i najtańsze, ale ma zasadnicze wady: trzeba wcześniej w ciemni film załadować do uchwytów, a to oznacza, że na długo przed robieniem zdjęć trzeba podjąć decyzję jaki film i w jakiej ilości. Do tego dochodzi problem z kurzem – podczas ładowania filmu do uchwytu łatwo na filmie osiada kurz, który w efekcie niszczy całą pracę. No i problem wagi i objętości: film w tradycyjnych uchwytach zajmuje dużo miejsca i dużo waży.

Inne rozwiązanie to film w pakietach. Firmy Fujifilm i Kodak produkują swoje filmy w arkuszach pakowane fabrycznie w papierowe koperty. Do tego filmu potrzebujemy specjalny uchwyt (Quickload w przypadku Fujifilm lub Readyload w przypadku Kodaka). Wadą tego rozwiązania jest koszt. Kosztuje uchwyt, a i filmy pakowane w koperty są droższe. Jednak zalety są bardzo duże. Po pierwsze, uwalniamy się całkowicie od kurzu, który osiada na filmie podczas jego ładowania do uchwytów. Po drugie, nie musimy przewidywać, ile arkuszy którego filmu chcemy zabrać w plener. Po prostu bierzemy uchwyt i do niego po paczce każdego rodzaju filmu, jakiego użycie przewidujemy. Tu drobna uwaga: niestety, asortyment filmów dostępnych w postaci pakietów jest bardzo ograniczony w stosunku do filmów pakowanych standardowo, ale i tak chyba każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż są dostępne zarówno filmy kolorowe (slajdy i negatywy) jak i czarno-białe. Film w pakietach i uchwyt Quickload lub Readyload to idealne rozwiązanie, jeżeli przez dłuższy czas bedziemy daleko od wygodnej ciemni, na przykład wyjeżdżamy w plener na kilka tygodni.

Dodaj komentarz