Zdalne sterowanie Nikonem

Oryginalne oprogramowanie Nikona, Camera Control Pro, ma z mojego punktu widzenia wadę: wymaga komputera. A dźwiganie komputera nie jest zbyt wygodne. Szukałem możliwości zastosowania czegoś mniejszego – zastanawiałem się nad tabletem. Ostatecznie znalazłem inne rozwiązanie: telefon z Androidem + oprogramowanie Helicon Remote. Do swojego Galaxy SIII podłączam kabelek-przejściówkę, który daje mi port USB host. Do tego portu podłączam kabel USB Nikona, uruchamiam Helicon Remote i mam na telefonie podgląd w trybie live view i sterowanie aparatem. Wypróbowałem – działa świetnie.

Robaczek

Rano (no, to taki tradycyjny zwrot) wyszedłem do ogródka na kawę. Wziąłem też banana. Siedzę, jem banana i widzę, jak po stole pełznie robaczek. Taki malutki, 10 milimetrów długości, milimetr grubości. Zdjąłem z banana takie białe pasemko, które jest między skórą a miąższem i położyłem przed robaczkiem. Popatrzył, podszedł, posmakował – widać było, że mu pasuje. Natrzaskał się jak trzeba. I poszedł dalej… do filiżanki z kawą.

Grilowanie sąsiada

No i mamy długi weekend. W zasadzie to dwa weekendy, połączone dwoma świętami i urlopem. Pogoda dopisuje, więc kto został w mieście, łapie za grill i… kopci! Sąsiedzi z lewej – kopcą! Sąsiedzi na wprost – kopcą! Sąsiedzi z prawej – o! A ci chyba zasłabli od upału! Nie kopcą?

Zderzenie

Siedziałem sobie spokojnie w domu, pisząc kod mojej nowej strony WWW, kiedy zadzwonił telefon. Wypadek drogowy, muszę jechać, pomóc bratu. Na miejscu widzę samochód brata rozbity od tyłu i drugi, z silnikiem wepchniętym do kabiny. Sprawca – starszy człowiek, który (jak mówi jego rodzina) jak już wsiądzie do samochodu, to gaz do dechy i nie hamuje aż dojedzie. W ten sposób spowodował już drugi poważny wypadek. Czy nie należałoby dożywotnio odbierać prawo jazdy ludziom, którzy spowodowali poważny wypadek? Czy nie należałoby wprowadzić obowiązku badań psychologicznych i psychotechnicznych co kilka lat dla wszystkich kierowców? Może po prostu niektórzy nie nadają się do prowadzenia samochodu?

Sikorki c.d.

No, to jest niezła komedia! Taka sikorka targa do budki badyl, który żadną miarą nie mieści się w poprzek. I zaczyna się kombinowanie: jedno podejście – nie weszło. Drugie podejście z obracaniem badyla w locie – też nie weszło. Chwila zastanowienia na pobliskiej gałęzi i kolejna próba – trochę dziobem, trochę nogą – weszło! Znam wymiary budki – sam ją robiłem – ten badyl nie miał prawa tam wejść!

Sikorki

Na wiosnę ubiegłego roku powiesiłem na drzewie budkę lęgową dla ptaków. Wykonałem ją według wymiarów dla sikorki modrej. I w ubiegłym roku sikorki modre zagnieździły się i wychowały młode. Tymczasem w tym roku jakimś cudem do budki wpasowały się sikorki bogatki, które są większe od modrych i teoretycznie nie powinny „pasować” do otworu w budce. No więc jak to jest: rok temu do budki pasowały modre, a w tym roku pasują bogatki? To chyba modre w ubiegłym roku urządziły niezłą imprezę na pożegnanie, po której wejście się nieco rozkalibrowało?