Kapusta z kaszą

Z przepisów mojej Babci.

Jest to jeden z moich ulubionych przepisów. Na samą myśl o kapuście z kaszą cieknie mi ślinka 🙂

Jednym z najważniejszych składników tego przepisu są… żeberka. Tak więc trzeba kupić jakieś pół kilograma wieprzowych żeberek. Solimy je grubo i odkładamy na trzy do pięciu dni do lodówki. Po tym czasie bardzo dokładnie żeberka płuczemy w zimnej wodzie, można je nawet na jedną lub dwie godziny namoczyć w wodzie.

W międzyczasie, gdy żeberka się moczą, bierzemy kilogram kapusty kiszonej (najlepiej z przepisu „Kapusta kiszona”), płuczemy ją aby nie była zbyt kwaśna, wkładamy do garnka i zalewamy wodą. Wody tylko tyle, aby kapusta była przykryta. Dodajemy żeberka i gotujemy. Gotujemy długo. Im dłużej, tym kapusta będzie lepsza. Z przepisu „Sadło” bierzemy sadło i odcinamy z niego jeden lub dwa plastry o grubości centymetra każdy. Plastry te kroimy w kostkę i wrzucamy do kapusty. Dalej gotujemy. Po jakiejś godzinie dodajemy dwa, trzy ziarnka ziela angielskiego oraz pieprz i dwa ząbki czosnku. Kiedy mięso się rozgotuje, dodajemy jedną czubatą łyżkę stołową kaszy perłowej. Całość gotujemy aż kasza bedzie miękka. Ale uwaga: od chwili dodania kaszy musimy często kapustę mieszać, inaczej kasza się przypali.

Powyższy przepis to wersja podstawowa, powiedziałbym „ortodoksyjna”. Można dodawać różne rzeczy. Na przykład dobry efekt daje dodanie jednego, dwóch ususzonych prawdziwków. Pewne wątpliwości może budzić ilość wody. Otóż gotowa potrawa musi mieć konsystencję bardzo gęstej zupy. Nie nadaje się do jedzenia widelcem, natomiast łyżka wetknięta pionowo do garnka powinna w nim stać. I jeszcze jedno: jedna czubata łyżka kaszy na podaną ilość kapusty to ilość maksymalna. Można dać mniej, ale nie więcej. W przeciwnym razie kapusta z kaszą zmieni się w „kaszę z kapustą”, a to już zupełnie inny przepis 😉

Dodaj komentarz