Doskonałe marcepany

Z przepisów mojej Babci.

2 deko kakao, 25 deko cukru, 2 olejki migdałowe, masła 2 deko, 12 deko kartofli mielonych.
Sposób: cukier i kartofle gotować mieszając, dodać masło i olejek i gotować 20 minut. Wyłożyć i robić szybko, obtaczać w kakao.

Kilka słów wyjaśnień: przede wszystkim kartofle mielone – najpierw ugotowane, później zmielone. Robić szybko – masa szybko tężeje. Trzeba formować marcepany, gdy masa jest gorąca (do dzisiaj pamiętam te poparzone paluchy, gdy z Babcią robiłem marcepany). Kiedy masa ostygnie, nic nie da się już zrobić. Kakao – to musi być najlepsze, wedlowskie kakao. Żadne paskudztwa typu instant czy trucizny o obniżonej zawartości tłuszczu.

Można się zastanawiać, po co taki przepis dzisiaj, gdy w każdym sklepie można w nieskończoność przebierać w niezliczonych rodzajach słodyczy. Ale trzeba pamiętać o tym, że jeżeli coś zrobimy sami, to wiemy co jest w środku, a efekt własnej pracy lepiej smakuje. Inna sprawa, że te marcepany rzeczywiście są „doskonałe”.

Dodaj komentarz