i60A + Air 1 – naprawdę działa!

Coraz bardziej lubię ten zestaw. i60A + Air 1 + X-T2 – TTL działa idealnie. Zobaczcie poniższe zdjęcie:

X-T2, AF Micro Nikkor 200mm f/4, Nissin i60A, Nissin Air 1
X-T2, AF Micro Nikkor 200mm f/4, Nissin i60A, Nissin Air 1

Tak wyszło z automatu, bez żadnej korekty błysku czy też korekty podczas wywoływania. A jak było zrobione? W jakim ustawieniu planu? Ano w takim:

X-Pro2, Fujinon XF 1-24mmf/4 - ISO 3200!
X-Pro2, Fujinon XF 1-24mmf/4 – ISO 3200!

Wydawałoby się, że jest to dosyć trudne ustawienie dla systemu automatyki błysku. A jednak zarówno lampa, kontroler jak i sam aparat idealnie się dogadali 🙂

No dobrze, ponieważ było sporo pytań o tryb HSS, którego ja w ogóle nie używam, więc o nim nie wspomniałem, to mam złe wieści dla tych z Was, którzy chcieliby go użyć. W mojej i60A trym HSS nie działa z żadnym z korpusów: X-T1 (v 5.0), X-T2 (v 1.0 i v 1.1) oraz X-Pro2 (v 2.01). A nawet gdyby działał, to jest to tylko tryb ręczny, bez pomiaru i do tego tylko z lampą w sankach aparatu: moja i60A pozwala włączyć tryb HSS tylko w trybie ręcznym. Tak, pozwala włączyć, wskaźnik HSS pojawia się, ale sam tryb HSS nie działa – przy czasach naświetlania krótszych niż najkrótszy czas synchronizacji błysku, naświetlona jest tylko część klatki. To oznacza, że pomimo włączenia trybu HSS, lampa emituje tylko pojedynczy błysk, a nie serię błysków, pokrywającą cały czas naświetlania.

Było też trochę śmiechu na temat Nikkora podpiętego do X-T2 – dlaczego tak, a nie inaczej, można przeczytać tu: „A najlepszy obiektyw makro do Fuji X-Pro2 to…”. A trochę więcej na temat makro w wydaniu Fuji tu: „Fujimakro”.

I znów makro

Tym razem kolejna mieszanka sprzętu: X-Pro2, AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED, pierścienie pośrednie 16mm i 11mm, telekonwerter 1,4x Fuji no i oczywiście przejściówka Metabones. Taki zestaw daje powiększenie 1,81x. Jako oświetlenie główne zastosowałem Nikon SB-910, a Fujifilm EF-X20 posłużyła jako lampa wyzwalająca. W tym przypadku lampa Fuji ustawiona jako „Commander” w menu X-Pro2, natomiast SB-910 jako slave w trybie SU-4. To oznacza, że moc lampy głównej jest ustawiona ręcznie. Efekt:

Fuji X-Pro2 z AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED, pierścieniami i konwerterem - powiększenie 1,81x.
Fuji X-Pro2 z AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED, pierścieniami i konwerterem – powiększenie 1,81x.

Fujimakro

W poprzednim artykule opisałem użycie obiektywu Nikona AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED do zdjęć makro z X-Pro2. A to dlatego, że na dzień dzisiejszy w ofercie Fujifilm nie ma prawdziwego obiektywu makro. Ale jest coś, co nieco przypomina obiektyw makro (sorry, Fuji 🙂

To „coś” to XF Macro 60mm – obiektyw, który daje maksymalnie skalę odwzorowania 1:2 i ma ogniskową zaledwie 60mm, czyli zbyt małą do pracy na przykład z żywymi owadami. Ale postanowiłem sprawdzić, co tak naprawdę można wycisnąć z tego obiektywu. Zaznaczam, że skala 1:2 nie interesuje mnie zbytnio. Dlatego do obiektywu dodałem jeszcze trzy elementy.

Zestaw makro: X-Pro2, Fujinon XF Macro 60mm, pierścienie pośrednie Fujifilm i telekonwerter 1,4x.
Zestaw makro: X-Pro2, Fujinon XF Macro 60mm, pierścienie pośrednie Fujifilm i telekonwerter 1,4x.

To co widać na zdjęciu powyżej, to X-Pro2, Fujinon XF Macro 60mm, pierścień pośredni 16mm, pierścień pośredni 11mm i telekonwerter 1,4x. Teoretycznie telekonwerter nie jest kompatybilny z Fujinonem XF Macro 60mm. Telekonwerter ma przednią soczewkę mocno wystającą do przodu, w kierunku tylnej soczewki obiektywu, więc jakiekolwiek próby ich bezpośredniego połączenia muszą zakończyć się uszkodzeniem jednego albo drugiego albo nawet obu naraz. Ważne jest, aby na korpusie najpierw zamontować telekonwerter, na nim pierścienie pośrednie, a dopiero na pierścieniach pośrednich sam obiektyw. Dzięki temu pierścienie pośrednie zapewniają miejsce, w które wchodzi wystająca część telekonwertera i dzięki temu nie dotyka ona tylnej soczewki obiektywu. A efekty zastosowania takiego zestawu widać poniżej.

Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.

Powyższe zdjęcia zostały zrobione przy maksymalnej możliwej do uzyskania takim zestawem skali odwzorowania, czyli najpierw obiektyw ustawiony na maksymalną skalę odwzorowania, a następnie ostrość ustawiona przy pomocy sanek makro. Jaka jest ta maksymalna skala odwzorowania? Popatrzmy:

Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.
Fujinon XF Macro 60mm + pierścienie pośrednie 16mm i 11mm + telekonwerter 1,4x.

Na powyższym zdjęciu, zrobionym z maksymalną skalą odwzorowania, widzimy papier milimetrowy – kreseczki są oddalone jedna od drugiej o 1 mm. Policzmy: w poziomie widzimy 18mm. Sensor ma długość 23,6mm. Proste dzielenie daje nam wynik: skala odwzorowania wynosi 1,31:1. Czyli całkiem już nieźle.

Niestety, taki zestaw ma swoje wady. Pomijam słabe działanie lub nawet momentami brak działania AF – to jest naturalne, a ja wolę sanki makro i ręczne ustawianie ostrości. Natomiast mamy tu duży spadek jasności – bez lampy błyskowej ani rusz. A jak wiemy, na dzisiaj Fujifilm zbytnio nas nie rozpieszcza w tym zakresie. Ja zastosowałem malutką lampkę Fujifilm EF-X20, bo tylko taką mam. Do tego na obiektywie zamocowałem dyfuzor, zrobiony z kawałka białej butelki po płynie do spryskiwacza. Ale zdecydowanie wolałbym dwie lampy pracujące obok aparatu, sterowane bezprzewodowo. I druga sprawa – Fujinon XF Macro 60mm ma pierścień ręcznego ustawiania ostrości, ale działa on na zasadzie wysyłania sygnałów elektrycznych do komputera w aparacie i sterowania przez ten komputer ustawianiem ostrości. Nie lubię takiego rozwiązania. Zdecydowanie wolę stare, tradycyjne, mechaniczne przeniesienie napędu z pierścienia na soczewki. Wielokrotnie łapałem się na tym, że ustawiając maksymalną skalę odwzorowania na obiektywie, kręcę i kręcę pierścieniem i wciąż nie mam pewności, czy już ją ustawiłem czy nie, bo obracając pierścieniem w żadnym punkcie nie natrafiam na opór. I jeszcze jedna rzecz: geometria obrazu. Na zdjęciu papieru milimetrowego wyraźnie widać dwa problemy: beczkowate zniekształcenia geometryczne, które akurat w tym przypadku mają niewielkie znaczenie, oraz krzywiznę powierzchni ostrości i spadek ostrości wraz z oddalaniem się od środka kadru.

Pomimo drobnych wad, Fujinon XF Macro 60mm to wciąż bardzo dobry obiektyw – tyle, że ktoś, kto chciałby robić zdjęcia przy skali odwzorowania większej niż 1:2 i fotografować żywe owady, z tym obiektywem nie będzie miał łatwo.

A najlepszy obiektyw makro do Fuji X-Pro2 to…

No cóż, akurat pod tym względem Fujifilm nas nie rozpieszcza. Jest jeden obiektyw makro, a w zasadzie prawie makro: FUJINON XF60mm F2.4 R Macro. Ale jemu akurat daleko nie tylko do miana najlepszego obiektywu makro, nie tylko do miana dobrego obiektywu makro, a w ogóle do miana obiektywu makro. Dlaczego? Dlatego, że maksymalna skala odwzorowania to zaledwie 1:2. Dlatego wielbiciele makro muszą jak na razie trochę pokombinować. I ja wykombinowałem coś takiego:

AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED
AF Micro Nikkor 200mm f/4 D ED

Czytaj dalejA najlepszy obiektyw makro do Fuji X-Pro2 to…

Fujifilm X-Pro2 – wciąż się poznajemy

Od wielu lat zapisuję zdjęcia w formacie RAW. Tylko RAW. A później – obróbka na komputerze. Po części wynika to z chęci zapisania maksymalnej ilości informacji o obrazie, aby później móc z niej wyciągać maksymalną jakość zdjęcia, jaką tylko się da. Nawet, jeżeli to uzyskiwanie maksymalnej jakości pozostaje głównie w sferze tzw. „pobożnych życzeń”. Po części jest to spowodowane tym, że moje dotychczasowe aparaty nie przetwarzały zdjęć tak, jak ja bym chciał. Nic więc dziwnego, że gdy zacząłem fotografować X-Pro2, to równocześnie zacząłem szukać najlepszej wywoływarki RAW-ów (a w zasadzie RAF-ów) z tego korpusu.

Czytaj dalejFujifilm X-Pro2 – wciąż się poznajemy