Panasonic Lumix S1

Panasonic i Olympus – dwaj twórcy systemu 4/3 i później Mikro 4/3. Olympus nadal pozostał w systemie Mikro 4/3, podczas gdy Panasonic poszerzył swoją ofertę o aparaty z matrycą formatu 35mm (full frame): S1 i S1R, oraz ogłoszony, ale jeszcze nie wprowadzony na rynek S1H.

O ile S1R to aparat o gigantycznej liczbie pikseli na matrycy (47Mpx), przeznaczony dla dosyć specyficznego i co tu mówić – wąskiego grona odbiorców, o tyle S1 to aparat bardzo uniwersalny i w zasadzie dla każdego. Już przy pierwszym kontakcie z S1 i S1R dostajemy dwie informacje: po pierwsze, AF wykorzystuje tylko detekcję kontrastu. I tu natychmiast lamenty, że wolny AF, że nie działa itp. I druga informacja: że stabilizacja obrazu jest świetna. A jak jest naprawdę? Stabilizacja obrazu – najlepiej po prostu zobaczyć – z lekkim przymrużeniem oka:

Ogólnie – zachwyty nad stabilizacją obrazu, niezależnie od tego, co widać na moim filmie, wcale nie są nieuzasadnione. Używałem różnych systemów ze stabilizacją obrazu i muszę przyznać, że ta w S1 naprawdę działa niesamowicie dobrze.

A AF, który nie działa? Już na powyższym filmie widać, że jednak działa. A poniżej kilka zdjęć, zrobionych z wykorzystaniem AF w trybie ciągłym, przy użyciu standardowego, żeby nie powiedzieć „kitowego” zooma 24-105: