Nikon kupił Samsung NX

Tak, tytuł enigmatyczny. Tak samo enigmatyczny, jak plotki, które się pojawiły w Internecie i odpowiedź Samsunga, dementująca te plotki. Gdy usłyszałem tę informację, bardzo się ucieszyłem. Ale dementi Samsunga natychmiast ostudziło mój zapał. A szkoda. Puśćmy wodze fantazji i załóżmy przez moment, że Nikon naprawdę kupił serię NX Samsunga. Co by to mogło oznaczać? Czytaj dalej Nikon kupił Samsung NX

Timelapse

Zimowe ferie w Bieszczadach dały mi nie tylko chwilę oddechu, ale także możliwość pobawienia się trochę sprzętem. No i nie mogłem sobie odmówić wypróbowania funkcji „Timelapse” Nikona D810. Efekt, jak na pierwszą próbę, całkiem niezły, chociaż nie idealny 🙂

Czarno-biało, czy kolorowo?

Pogoda nie rozpieszcza – ani śniegu, ani światła. Co nie znaczy, że nie da się fotografować. Trzeba tylko trochę bardziej poszukać i trochę bardziej się przyłożyć. No i jak ciemno, to warto zamienić telefon na jakiś aparat z nieco większą matrycą. W czasach filmu i wywoływania trzeba było negatyw nieco niedoświetlić, a następnie nieco przewołać, aby w efekcie dostać obraz o pełnej rozpiętości tonalnej, możliwej do pokazania przez wybrany papier. Obecnie sprawa jest prostsza – wybieramy w aparacie program kontrastowy i gotowe. Ale czy przy tak mdłym świetle nadal silimy się na kolor? A może lepiej czarnobiel? Czytaj dalej Czarno-biało, czy kolorowo?

Nowa moda w restauracjach

Jedna dobra, droga restauracja. Druga dobra, droga restauracja. I w każdej co? Ziemniaki podane w łupinach. A to smażone, a to pieczone, a to gotowane. Może ja jestem ciemny, durny cymbał ze wsi, ale u mnie na wsi wszystko było jasne i poukładane: ziemniaki w łupinach dla świń, a dla ludzi obrane. Były tylko dwa wyjątki: ziemniaki z ogniska i ziemniaki w mundurkach były w łupinach. Ale łupin i tak się nie jadło, tylko wyjadało się wnętrze upieczonego ziemniaka lub obierało się z łupin ziemniak w mundurku. A jak niby mam obierać na talerzu upieczone czy usmażone kawałki ziemniaka, polane czy to tłuszczem czy sosem? A może właściciele tych restauracji uważają swoich klientów za świnie, które zjedzą wszystko, co dostaną do koryta? Niektóre pozycje w menu jakoś na to wskazują: „koryto dla dwojga”, „chłopskie koryto” czy „koryto Madeja”. I znów – u mnie na wsi z koryt jadły świnie, a my jadaliśmy z talerzy, przy użyciu sztućców. Innych do przystawki, innych do zupy, innych do dań głównych (a tak, mięso innymi, a rybę innymi). Nawet łyżeczki były inne do herbaty, a inne do kawy. Wiem, komuna sporo zmieniła, na „salony” weszła kaszanka na gazecie, wódka w musztardówce i podobne specjały. Ale żeby jeść z koryta?! Nieobierane ziemniaki?! I jeszcze mam za to płacić?! Za to, że pozwalam jakiemuś oberżyście zrobić z siebie świnię?!

Czy zdjęcie zawsze musi być wyraźne?

Kiedy oglądam zdjęcia wykonane przez Ansela Adamsa, uderza mnie ich wyrazistość, kontrastowość i ostrość. I tak się zastanawiam, jaki wpływ na taki a nie inny wygląd jego zdjęć mają warunki atmosferyczne? Tam, gdzie swoje zdjęcia robił Ansel Adams, powietrze jest przejrzyste, światło silne, kontrastowe. A co byłoby, gdyby Ansel Adams żył na przykład w Anglii? Czytaj dalej Czy zdjęcie zawsze musi być wyraźne?

Czy w Polsce jest rynek sztuki fotograficznej?

Czytam różne książki i czasopisma na temat fotografii i raz za razem nachodzi mnie taka refleksja, że w USA fotografia to rodzaj sztuki taki sam jak malarstwo, grafika i inne, natomiast w Polsce to w zasadzie sposób pokazania jakiegoś zdarzenia, po prostu narzędzie (foto)reportera. Czytaj dalej Czy w Polsce jest rynek sztuki fotograficznej?