Panie Jakubie, przecież iPad to nie to samo co tablet!

Pewnego wieczora siedziałem sobie w domu, gdy zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszałem głos pani, która w imieniu mojego operatora komórkowego proponowała przedłużenie umowy. Jedną z atrakcji, zachęcających do przedłużenia umowy, miał być tablet za 1zł. Ponieważ od jakichś dwóch lat mam iPada, to grzecznie odpowiedziałem, że nie jestem zainteresowany, bo używam iPada. Jakież było moje zdumienie, gdy usłyszałem po drugiej stronie: „Panie Jakubie, przecież iPad to nie to samo co tablet!”. Po chwilowym osłupieniu pozbierałem się i stwierdziłem, że rzeczywiście – iPad to nie do końca to samo co tablet i z mentalnym chichotem odłożyłem słuchawkę. Pomyślałem sobie, że pani z call-center albo ma źle napisany skrypt, albo się zupełnie nie zna na tabletach, a chciała błysnąć. Pewien swojej wyższości zapomniałem o tym zdarzeniu.

Czytaj dalej Panie Jakubie, przecież iPad to nie to samo co tablet!

Rozważania nad wielkością matrycy

Wielkość matrycy aparatu cyfrowego wciąż budzi wiele emocji. Dużo osób uważa, do pewnego stopnia nie bez racji, że im większa matryca, tym lepsze zdjęcia. Ale nie jest tak prosto – większa matryca to mniejsza głębia ostrości, co jest korzystne przy portrecie, ale powoduje problemy w makro. Większa matryca to większa użyteczna czułość, ale też większa waga i większy rozmiar aparatu. Dlatego najlepiej byłoby dobierać za każdym razem aparat, a dokładnie wielkość matrycy do zadania. Jakie wielkości matrycy mamy obecnie do dyspozycji? Pełna klatka filmu małoobrazkowego, czyli potocznie Full Frame, albo w nomenklaturze Nikona FX. Klatka zmniejszona, czyli format APS-C, albo u Nikona DX. Następnie własny format Olympusa i Panasonika – µ4/3. A dalej matryca 1″, czyli u Nikona CX oraz formaty mniejsze, stosowane głównie w kompaktach, a więc 1/1,8″ oraz 1/2,33″. Więcej tutaj.