Olympus OM-D E-M1 w wodzie

Urlop, lato, woda. I aparat fotograficzny. Zazwyczaj aparat fotograficzny + woda = straty i lamenty. Ale nie tym razem 🙂 Przed wyjazdem nad jezioro zastanawiałem się, jak podejść do zagadnienia zabezpieczenia aparatu przed wpadnięciem do wody. A jeszcze lepiej – przed skutkami celowego włożenia aparatu do wody – podczas pływania. Jedna z rozważanych przeze mnie opcji był Nikon 1 AW 1, ale horrendalna cena tego aparatu w połączeniu z dosyć skomplikowanym sposobem jego używania (o-ringi, smar uszczelniający) oraz fakt, że ja przecież rzadko mam potrzebę włożenia aparatu do wody spowodowały, że Nikon 1 AW 1 szybko odpadł z listy opcji. Do tego doszła sprawa uniwersalności rozwiązania – chciałbym mieć możliwość użycia dowolnego z moich aparatów. Ostatecznie wybór padł na jeden z wyrobów firmy Ewa-Marine. Czyli torba foliowa w wydaniu profi 🙂

Na pierwszy rzut oka wygląda toto nieco śmiesznie. Szczególnie, gdy jest w firmowej torebce – jakoś tak skojarzyło mi się z Teletubisiami 🙂

Ale w użyciu sprawdza się całkiem nieźle – pod warunkiem, że nie zamierzamy nurkować – w tym przypadku nie obejdzie się bez obciążników – wyporność opakowania wymaga sporego wysiłku, żeby zejść po wodę. Natomiast jeżeli nie mamy zamiaru nurkować, to wyporność staje się zaletą – mamy gwarancję, że jeżeli aparat wypadnie z ręki, czy też wypadnie za burtę kajaka czy łodzi, to na pewno nie utonie.

Warto pamiętać o kilku zmianach w konfiguracji aparatu przed zapakowaniem go do opakowania. Folia, z jakiej jest wykonane opakowanie Ewa-Marine jest wysokiej jakości i odporności i jest gruba. To praktycznie uniemożliwia przełączanije czego kolwiek na aparacie pod wodą. Więc wszystko trzeba odpowiednio ustawić przed zapakowaniem aparatu. I druga sprawa – zejście pod wodę powoduje obciskanie się folii wokół aparatu. A to z kolei powoduje, że ekran dotykowy zaczyna przełączać różne funkcje na własną rękę. Ekran dotykowy aparatu trzeba wyłączyć. Niestety, to samo dotyczy manipulatora (joysticka) na tylnej ściance aparatu, którym wybieramy aktywne pole AF. W prżeciwnym przypadku nie zapanujemy nad aktywnym polem ustawiania ostrości.

Rekomendowane ustawienia aparatu to wyłączenie wszelkich manipulatorów, jakie tylko można wyłączyć, aktywne centralne pole AF i (jeżeli jest) ciągłe ustawianie ostrości.

Pierwsze testy w i pod wodą pokazały, że takie rozwiązanie daje całkiem niezłe efekty.